Witam wszystkich w mojej galerii zdjęć
Nazywam się Marcin Stefańczyk, mam 24 lata i z wykształcenia jestem farmaceutą. Od zawsze interesowała mnie otaczająca przyroda, a zwłaszcza ptaki. Dwa lata temu przestałem chodzić w teren wyłącznie z lornetką - powodem tego był zakup mojego pierwszego aparatu fotograficznego. Była to lustrzanka analogowa marki Canon wraz z obiektywem o ogniskowej 400mm. Od samego początku wiedziałem, że bohaterami moich "bezkrwawych łowów" będą głównie ptaki. Szybko jednak przekonałem się, że fotografowanie ptaków z podchodu, na dodatek "z ręki" obiektywem bez stabilizacji obrazu nie przynosi żadnych efektów. Ponadto przez nieznajomość tajników fotografowania, wiele zdjęć, które ówcześnie wykonywałem na slajdach, wychodziło prześwietlonych lub niedoświetlonych. Nie zrażając się początkowymi niepowodzeniami, starałem się spędzać w terenie jak najwięcej czasu, doskonaląc swój warsztat fotograficzny. Aby być jak najbliżej skrzydlatych bohaterów moich zdjęć, musiałem "wtopić się w otoczenie". Ubranie w barwach maskujących okazało się niewystarczające. Zacząłem więc używać siatek maskujących, budowałem czatownie w miejscach chętnie odwiedzanych przez ptaki i fotografowałem wyłącznie używając statywu aby zdjęcia były nieporuszone. Uzyskiwałem coraz lepsze wyniki. Prawdziwy przełom w mojej fotografii nastąpił w litopadzie 2006 r., kiedy kupiłem pierwszą lustrzankę cyfrową. Ogniskowa obiektywu wydłużyła się z 400 do 640mm, a co najważniejsze, miałem od razu podgląd wykonywanych zdjęć. Przeglądając swoje obrazy, mogłem w każdej chwili wprowadzić w aparacie korekcję ekspozycji i dzięki temu coraz więcej zdjęć było poprawnie naświetlonych. Również możliwość zmiany czułości ISO okazała się niezwykle pomocna. Nie ukrywam, że koszty mojego hobby znacząco się obniżyły; nie musiałem już kupować drogich slajdów, wywoływać ich i skanować. Obecnie fotografuję aparatem Canon 50D z obiektywem Canon EF 300 f/2.8 L IS USM i telekonwerterem Canon EF 1.4x II.
Oglądane przez Państwa fotografie są efektem niezliczonych godzin spędzonych w terenie, w tym w wodzie, błocie, zimnie, skwarze letniego słońca i w towarzystwie nie zawsze pokojowo nastawionych owadów. Fotografie powstały głównie w okolicach Częstochowy i Łodzi, a także odległych zakątkach Polski.
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz wrócą Państwo do mojej galerii fotografii i czerpać będą przyjemność z ich oglądania.
Częstochowa, wrzesień 2007r.